← Artykuły Neuroneo

Czy po udarze można odzyskać chodzenie?

Wiele osób po udarze wraca do chodzenia. Nie wszystkie i nie w takim samym stopniu. To, jak wygląda rokowanie u konkretnej osoby, zależy od rzeczy, które da się sprawdzić - część z nich już w pierwszych dniach po udarze, prostymi testami przy łóżku.

Poniżej pokazujemy, co mówią badania, od czego zależy powrót chodzenia, ile to zwykle trwa i co zrobić, gdy od udaru minął rok albo pięć lat. Podajemy też, kogo dokładnie te badania dotyczyły - bo bez tego liczby wprowadzają w błąd.


Co mówią badania

Wszyscy pacjenci z udarem

Najczęściej cytowane dane pochodzą z badania kopenhaskiego (Jørgensen i wsp., 1995). Objęło ono 804 kolejnych pacjentów przyjętych z ostrym udarem na oddział w Kopenhadze - wszystkich z danego rejonu, niezależnie od wieku i ciężkości udaru. Chodzenie oceniano co tydzień skalą Barthel.

Na początku 51% pacjentów nie chodziło wcale, 12% chodziło z pomocą drugiej osoby, 37% samodzielnie.

Po zakończeniu rehabilitacji szpitalnej: 50% chodziło samodzielnie, 11% chodził z pomocą, 18% nie chodziło.

Te 50% liczono od całej grupy początkowej, razem ze zmarłymi. Wśród osób, które przeżyły, samodzielnie chodziło mniej więcej dwie trzecie.

Osoby, które po udarze nie chodzą wcale

To inna, trudniejsza grupa i ma własne dane. Przegląd systematyczny (Preston i wsp., 2011) zebrał badania pacjentów niechodzących w pierwszym miesiącu po udarze:

  • leczeni na oddziałach rehabilitacyjnych - samodzielne chodzenie odzyskało około 60% po trzech miesiącach i 65% po pół roku,
  • leczeni na oddziałach ostrych - około 39% po trzech miesiącach i 69% po pół roku.

Autorzy zaznaczają, że badania pochodziły z różnych ośrodków i nie porównywały metod terapii. Recenzenci przeglądu zwracali uwagę na ograniczenia metod łączenia tych danych. Traktuj te liczby jako rząd wielkości, nie jako precyzyjną prognozę.

Skala problemu

Przeglądowy artykuł w czasopiśmie Stroke (2023) podaje, że trudności z chodzeniem dotyczą około 80% osób po udarze, a mniej więcej jedna czwarta nie chodzi samodzielnie trzy miesiące po udarze. To dane zbiorcze z różnych populacji.

W naszej praktyce chodzenie jest tym, o co pacjenci i rodziny pytają najczęściej.

Wszystkie powyższe liczby opisują grupy, nie konkretną osobę. Dlatego ważniejsze od pytania „ile procent wraca do chodzenia” jest pytanie: od czego to zależy w moim przypadku.


Od czego zależy powrót chodzenia

Przegląd systematyczny opublikowany w Stroke (2021) zebrał badania nad tym, co zapowiada odzyskanie samodzielnego chodu u osób niechodzących w pierwszym miesiącu po udarze. To czynniki prognostyczne - mówią, czego można się spodziewać, a nie co „sprawia”, że pacjent zacznie chodzić. Z zapowiedzi nie wynika przyczyna.

Najsilniej z późniejszym samodzielnym chodzeniem wiązały się:

  • zachowana droga korowo-rdzeniowa (główna droga, którą mózg wysyła polecenia do nogi),
  • siła nogi po stronie niedowładu,
  • brak zaburzeń poznawczych,
  • młodszy wiek.

Przegląd badał też inne czynniki, między innymi kontrolę tułowia i trzymanie moczu.

Oceniając konkretnego pacjenta, patrzymy dodatkowo na rzeczy, których ten przegląd nie obejmował: choroby serca i płuc, ból, stan stawów, sprawność sprzed udaru, sytuację w domu. Wpływają one przede wszystkim na to, ile i jak intensywnie można ćwiczyć.

Dwa testy z pierwszych dni

Badanie EPOS (Veerbeek i wsp., 2011) objęło 154 osoby po pierwszym udarze niedokrwiennym, które w ciągu pierwszych 72 godzin nie chodziły samodzielnie. Sprawdzano dwie rzeczy:

  1. czy pacjent usiedzi bez podparcia przez 30 sekund,
  2. jaka jest siła niedowładnej nogi w skali Motricity Index - próg to widoczny skurcz we wszystkich trzech badanych ruchach albo ruch z oporem, słabszy niż po drugiej stronie, w jednym z nich.

Pacjenci, którzy w drugiej dobie spełniali oba warunki, mieli 98% szans na samodzielne chodzenie pół roku później (samodzielne, czyli bez pomocy drugiej osoby - laska czy balkonik są dozwolone).

Pacjenci, którzy nie spełniali ich w pierwszych 72 godzinach, mieli 27%. Jeśli nadal nie spełniali ich w dziewiątej dobie - 10%.

Dwie uwagi. Po pierwsze, 27% i 10% to nie jest zero. Po drugie, badanie dotyczyło osób po pierwszym udarze niedokrwiennym, więc nie przenosi się wprost na udary krwotoczne czy kolejne udary. Wniosek praktyczny jest jednak ogólny: siad bez podparcia i siła nogi mówią bardzo dużo, i warto je ocenić wcześnie, zamiast czekać.


Ile to trwa?

W badaniu kopenhaskim 95% pacjentów, u których funkcja chodzenia (mierzona skalą Barthel) się poprawiła, osiągnęło najlepszy wynik w ciągu 11 tygodni od udaru. Przy lekkim i umiarkowanym niedowładzie nogi zwykle wcześniej, przy ciężkim później.

Te dane pochodzą sprzed trzydziestu lat, z jednego ośrodka i z jednej skali. Opisują, kiedy poprawa następowała w tamtej grupie. Nie wyznaczają granicy, po której odzyskanie samodzielnego chodu jest wykluczone - nowsze prace odnotowują pacjentów zaczynających chodzić później.

Praktyczny wniosek: pierwsze tygodnie i miesiące są najbardziej produktywne i szkoda je zmarnować. Ale późniejszy okres nie jest pusty. Zmienia się w nim głównie przedmiot pracy - z tego, czy pacjent w ogóle przejdzie, na to, jak szybko, jak daleko i jak bezpiecznie.


„Chodzenie” to nie jedno pytanie

Kiedy pacjent mówi „chcę chodzić”, może mieć na myśli bardzo różne rzeczy:

  • przejść kilka kroków przy asekuracji terapeuty,
  • dojść do łazienki z balkonikiem,
  • poruszać się po mieszkaniu bez trzymania się mebli,
  • wyjść przed blok,
  • przejść przez ulicę na zielonym świetle,
  • wejść na drugie piętro.

Między tymi punktami są duże różnice. Wiele osób po udarze chodzi po mieszkaniu, ale nie wychodzi z domu - idzie za wolno, szybko się męczy albo boi się upadku. Prędkość i wytrzymałość to najczęstsze powody, dla których pacjent chodzący w domu nie radzi sobie na zewnątrz.

Dlatego na pierwszej wizycie pytamy nie tylko „czy pacjent chodzi”, ale „dokąd chce dojść i co mu w tym przeszkadza”.


Co pomaga w powrocie do chodzenia

Ćwiczenie tej czynności, którą chcesz odzyskać

Chodzenia uczy się chodzeniem, wstawaniem i przenoszeniem ciężaru na słabszą nogę. Ćwiczenia w łóżku mają sens jako przygotowanie, nie jako cała terapia.

Liczba powtórzeń i intensywność

Mózg uczy się przez powtarzanie. Sesja raz na dwa tygodnie rzadko coś zmienia. Liczy się też to, co pacjent robi między wizytami.

Praca nad tułowiem i równowagą

Noga nie zrobi kroku, jeśli tułów nie utrzyma ciała nad drugą nogą. Dlatego terapia chodu często zaczyna się od siadu, wstawania i stania. Nie przez przypadek siad bez podparcia okazał się jednym z najlepszych wskaźników rokowania.

Sposób wykonania ruchu, nie tylko sam dystans

Terapeuta patrzy na to, jak pacjent chodzi, a nie tylko ile przeszedł. To pozwala znaleźć element, który ogranicza ruch, i nad nim pracować.

Nie znaczy to, że laska, balkonik, orteza czy asekuracja szkodzą. Wytyczne (Canadian Stroke Best Practices) zalecają dobierać wsparcie do aktualnych potrzeb pacjenta - tak, żeby mógł bezpiecznie ćwiczyć dużo - i zmieniać je, gdy zmieniają się jego możliwości.

Czasem inna kolejność

U części pacjentów szybszą korzyść daje praca nad wstawaniem, przesiadaniem się i stabilnym siedzeniem. Samodzielne przesiadanie się na wózek zmienia codzienność bardziej niż pięć kroków wykonanych raz w tygodniu przy asekuracji dwóch osób.


A jeśli od udaru minął rok albo pięć lat?

Trzeba tu rozdzielić dwa różne pytania.

Czy osoba, która od lat nie chodzi, zacznie chodzić? Na to nie ma dobrych danych. Badania nad treningiem w fazie przewlekłej prowadzono niemal wyłącznie u osób, które już chodzą. Nie twierdzimy, że to niemożliwe. Twierdzimy, że nikt tego nie zbadał na tyle, żeby cokolwiek obiecywać.

Czy osoba, która chodzi słabo, może chodzić lepiej? Tu dane są. W badaniu Globasa i wsp. (2012) wzięło udział 38 osób po 60. roku życia, co najmniej pół roku po udarze, chodzących z niedowładem. Przez trzy miesiące ćwiczyły trzy razy w tygodniu na bieżni z rosnącą intensywnością. Poprawiła się wydolność, dystans w teście sześciominutowym, maksymalna prędkość chodu i równowaga. Rok po zakończeniu treningu wydolność i dystans nadal były lepsze niż przed rozpoczęciem, choć dystans spadł w porównaniu z wynikiem tuż po treningu.

To badanie na małej grupie. Pokazuje kierunek, nie gwarancję.

Osobna sprawa: zmiany, które narosły przez lata. Osłabienie z braku ruchu, ograniczenie ruchomości stawów, strach przed upadkiem. Część z nich można poprawić, część nie - zakres zależy od rodzaju ograniczenia. Utrwalony przykurcz rzadko cofa się całkowicie. Nawet wtedy da się jednak zmienić sposób wykonywania konkretnych czynności. Ile jest do odzyskania, widać dopiero po zbadaniu pacjenta.

Piszemy o tym szerzej na stronie rehabilitacji po udarze na Żoliborzu.


Czego nie obiecamy

Nie każdy pacjent wróci do chodzenia. Przy rozległym uszkodzeniu, braku siły w nodze, poważnych zaburzeniach poznawczych i ciężkich chorobach dodatkowych szanse maleją.

Nie znamy też odpowiedzi przed zbadaniem pacjenta. Nikt uczciwy nie powie przez telefon, czy Twoja mama znów będzie chodzić.

Możemy natomiast ocenić, co pacjent potrafi dzisiaj, co go ogranicza i jakie cele są realne w najbliższych miesiącach. To zwykle wystarczy, żeby przestać zgadywać.


Jak sprawdzić, na co masz szansę

W Neuroneo pierwsza wizyta służy ocenie. Sprawdzamy, jak pacjent zmienia pozycję, czy siedzi bez podparcia, jak wstaje, jak się przemieszcza, jak wygląda równowaga i z czym radzi sobie sam. Pytamy, co jest ważne dla pacjenta i rodziny. Na tej podstawie powstaje plan na piśmie.

Terapia w placówce na Żoliborzu Konsultacja: 320 zł (wywiad, 50 minut oceny, plan terapii na piśmie). Kolejne wizyty: 240 zł za 50 minut. Możliwy też tygodniowy turnus intensywny. Zobacz szczegóły rehabilitacji po udarze w Warszawie →

Terapia w domu pacjenta Pierwsza wizyta domowa: 340 zł. Kolejne: 290 zł za 50 minut. Dobre rozwiązanie, gdy transport jest trudny albo chcemy pracować nad poruszaniem się w konkretnym mieszkaniu. Zobacz rehabilitację po udarze w domu →

Nie wiesz, która forma będzie lepsza? Zadzwoń i opowiedz, kiedy doszło do udaru i jak pacjent porusza się teraz. Pomożemy wybrać.

📞 799 279 393

Neuroneo - Centrum Rehabilitacji Neurologicznej ul. Gwiaździsta 5B, 01-651 Warszawa (Żoliborz) Kontakt · Cennik · Oferta dla dorosłych


Masz pytania?

Skontaktuj się z nami

Zadzwoń

+48 799 279 393

Napisz do nas

kontakt@neuroneo.pl

Odwiedź nas

Gwiaździsta 5b L.U.1 (201 na domofonie)
01-651 Warszawa